Technologia ma zniknąć
Dobre wdrożenie poznaje się po tym, że po miesiącu nikt o nim nie mówi. Robota po prostu jest zrobiona. Jeśli ktoś w firmie musi pamiętać o obsługiwaniu agenta, coś poszło nie tak.
NeodyX wdraża agentów AI w małych i średnich firmach w Polsce. Nie budujemy platform, nie sprzedajemy licencji na narzędzie, nie prowadzimy szkoleń z prompt engineeringu.
Wycena pod konkretny zakres, po rozmowie.
Umów bezpłatną rozmowęZa NeodyX odpowiada Nataniel Bujak. Pierwszą rozmowę prowadzi osobiście — i to on później zna wasze wdrożenie, pamięta ustalenia i odbiera telefon, kiedy trzeba coś poprawić.
NeodyX powstał z prostej obserwacji: w małych i średnich firmach najwięcej czasu nie ginie na rzeczach trudnych, tylko na powtarzalnych. Przepisywanie, pilnowanie, sklejanie arkuszy. To praca, którą da się oddać agentowi — pod warunkiem, że ktoś wdroży go porządnie i zostawi decyzje ludziom.
Jesteśmy ze Śląska. Wdrożenia prowadzimy w całej Polsce, najczęściej zdalnie.
Dobre wdrożenie poznaje się po tym, że po miesiącu nikt o nim nie mówi. Robota po prostu jest zrobiona. Jeśli ktoś w firmie musi pamiętać o obsługiwaniu agenta, coś poszło nie tak.
Agent przygotowuje, człowiek zatwierdza. Nie dlatego, że tak wypada napisać na stronie, tylko dlatego, że odpowiedzialność za firmę i tak zostaje u właściciela.
Nie prosimy, żebyście zmieniali system, procesy i nazewnictwo pod nasz produkt. To agent uczy się waszej firmy.
Przy dziesięciu fakturach miesięcznie albo sprzedaży prowadzonej w zeszycie agent nie ma sensu. Wdrożenie, które się nie zwraca, kosztuje nas więcej niż niesprzedana usługa.
Bo nie sprzedajemy pudełka. Ten sam agent w firmie z dwustoma fakturami miesięcznie i w firmie z dwudziestoma to dwa różne wdrożenia — inny nakład pracy po naszej stronie i inna wartość po waszej.
Widełki na stronie dawałyby wam liczbę, która i tak nie miałaby związku z waszą sytuacją. Wolimy poświęcić rozmowę i podać kwotę, która się nie zmieni po pierwszym tygodniu.
Na rozmowie nie ma prezentacji i nie ma zobowiązania. Jest pytanie, co zabiera wam najwięcej czasu.
Trzy z tych czterech punktów da się sprawdzić w piętnaście minut rozmowy.
Wybierzemy ten, który zabiera wam najwięcej czasu, i od niego zaczniemy. Kolejne dokłada się wtedy, kiedy pierwszy się obroni.