Nikt już nie klika kopiuj-wklej
Dane z faktury czy WZ-ki trafiają od razu tam, gdzie mają być, bez przepisywania cyfra po cyfrze. Wasz człowiek sprawdza gotowy wpis, zamiast go tworzyć od zera.
Agent 01 / 05 · dokumenty
Przepisuje dokumenty — faktury kosztowe (także z KSeF), zamówienia z maila, skany i WZ-ki — do arkusza albo do systemu, którego już używacie.
Wycena pod konkretny zakres, po rozmowie.
Umów bezpłatną rozmowęAgent odczytuje dokument, wypełnia pola i porównuje je z zamówieniem. Ty widzisz wynik i klikasz „zatwierdź” — albo poprawiasz to, co zaznaczył.
Faktura VAT FV/2026/09/118
Pobrana z KSeF · 22.09.2026, 05:58
| Dokument | Kontrahent | Brutto | Status |
|---|---|---|---|
| FV/2026/09/114 | #0388 | 1 230,00 | zgodna |
| FV/2026/09/116 | #0102 | 687,70 | zgodna |
| FV/2026/09/118 | #0412 | 4 812,01 | ≠ ZAM/412 |
| WZ 88/09 (skan) | magazyn | — | odczytana |
| FV/2026/09/121 | #0217 | 9 348,00 | zgodna |
Do decyzji: kwota na fakturze FV/2026/09/118 jest wyższa o 594,01 zł niż w zamówieniu ZAM/412. Agent nie wpisał jej do arkusza — czeka na ciebie.Faktura 4 812,01 zł · zamówienie ZAM/412 4 218,00 zł · różnica 594,01 zł
Przykład poglądowy. Dane kontrahentów zanonimizowane. Ekran pokazuje, co agent robi. W prawdziwym wdrożeniu większość pracy idzie przez połączenia z systemami (np. API KSeF), bez klikania po twoim komputerze.
Poniedziałek: faktura kosztowa wpada do KSeF i do maila. Środa: skan zamówienia od dostawcy. Piątek po południu: WZ-ka z magazynu, sfotografowana telefonem, bo drukarka akurat nie działała. Każdy dokument czeka w innym miejscu, aż ktoś znajdzie wolną chwilę — a ta pojawia się zwykle dopiero pod koniec tygodnia.
Wtedy zaczyna się przepisywanie: numer, data, kontrahent, kwota, pozycja po pozycji, dokument za dokumentem. Przy dwudziestej fakturze koncentracja siada, przy sześćdziesiątej ktoś zamienia dwie cyfry w kwocie — i nikt tego nie widzi aż do rozliczenia.
Dane z faktury czy WZ-ki trafiają od razu tam, gdzie mają być, bez przepisywania cyfra po cyfrze. Wasz człowiek sprawdza gotowy wpis, zamiast go tworzyć od zera.
Skan wpada rano, po południu jest już rozliczony. Nie czekacie do piątku ani do końca miesiąca, żeby wiedzieć, ile macie kosztów na koncie.
Kwota inna niż w zamówieniu, brakujący NIP, powielony numer faktury — agent to zaznacza i pyta, zamiast wpisać byle co. Decyzja zawsze należy do was.
Nie bierze urlopu, nie choruje, nie zostaje z tyłu przy stosie z piątku. Poniedziałkowy poranek zaczynacie z pustym stosem, nie z zaległością.
Od 1 lutego 2026 r. każda firma odbiera faktury w Krajowym Systemie e-Faktur, a od 1 kwietnia większość firm też je tam wystawia. Faktura przychodzi więc jako dane, nie jako obrazek — ale sama się nie opisze, nie sprawdzi i nie trafi do właściwego arkusza.
Przeczytaj: KSeF a faktury kosztowe — co da się zautomatyzować
Zakres pracy ustalacie wy na starcie i możecie go zmienić w każdej chwili. Domyślnie agent robi mniej, nie więcej.
Firmy, w których księgowa albo biuro obsługi klienta co tydzień odkłada kilka godzin na przepisywanie tych samych typów dokumentów. Im większy strumień faktur, zamówień czy WZ-tek, tym szybciej to się zwraca.
Jeśli macie kilkanaście dokumentów miesięcznie, powiemy to wprost na rozmowie — przy takiej skali po prostu się nie opłaca, ani wam, ani nam.
Na fakturze są dane waszych kontrahentów, a czasem dane osób, które nigdy z nami nie rozmawiały. Dlatego zasady przetwarzania ustalamy na papierze, zanim agent zobaczy pierwszy dokument.
Wystarczy, że pokażesz, jak wyglądają wasze dokumenty i gdzie trafiają dzisiaj. Resztę ustalimy na rozmowie.